Heidi?
Tę sukienkę kupiłam chyba trzy lata temu i do tej pory nosiłam wyłącznie z zapiętym sweterkiem, bo po pierwsze góra kojarzyła mi się za bardzo z Heidi, a po drugie i ważniejsze, była mi ta góra nieco ciasnawa i tylko przy rozpiętych dwóch górnych guzikach dawała niejaką swobodę poruszania ramionami. Aż tu tego lata stwierdziłam ze zdumieniem, że nichybnie schudłam, bo zapinam się bez trudu, a Heidi też jakoś przestała mi przeszkadzać. W kapeluszu poza plażą czułam się nieco głupio, ale wczoraj był taki upał, że po jakimś czasie przestałam zwracać uwagę na uczucie.

Sukienka – Zara
Sandały – Akira
Kapelusz – deptak przy plaży w miejscowości Nerja
8 komentarzy
Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.
-
Archiwa
- grudzień 2009 (2)
- listopad 2009 (4)
- październik 2009 (2)
- wrzesień 2009 (6)
- sierpień 2009 (3)
- lipiec 2009 (9)
- czerwiec 2009 (12)
- maj 2009 (17)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS

Sukienka jest doprawdy urocza!:)
Sukienka jest bardzo fajne, nie mam żadnych skojarzen z Heidi;)
fantastyczna sukienka i całośc tez zdobywa moje uznanie
swietna sukienka, bardzo podoba mi sie to wykonczenie na dole
piękna sukienka
całość fajnie zgrana
witaj,
jeżeli masz chęć zaglądać do mnie czasem, podaj mi proszę swój adres e-mail, którym logujesz się na bloga, gdyż od dziś mój blog będzie dostępny jedynie dla zaproszonych użytkowników,
pozdrawiam ciepło :*
agawa.fran@gmail.com
fajny kapelut!
sukienka jest fajna,bardzo dziewczęca. nabyłam podobny kapelusz ale nijak na mojej głowie nie chce fajnie wygladać
)