Szafa czarnego motyla

A czarny motyl to ja, chociaż nie wyglądam.

Heidi?

Tę sukienkę kupiłam chyba trzy lata temu i do tej pory nosiłam wyłącznie z zapiętym sweterkiem, bo po pierwsze góra kojarzyła mi się za bardzo z Heidi, a po drugie i ważniejsze, była mi ta góra nieco ciasnawa i tylko przy rozpiętych dwóch górnych guzikach dawała niejaką swobodę poruszania ramionami. Aż tu tego lata stwierdziłam ze zdumieniem, że nichybnie schudłam, bo zapinam się bez trudu, a Heidi też jakoś przestała mi przeszkadzać.  W kapeluszu poza plażą czułam się nieco głupio, ale wczoraj był taki upał, że po jakimś czasie przestałam zwracać uwagę na uczucie.

DSCN4078

Sukienka – Zara

Sandały – Akira

Kapelusz – deptak przy plaży w miejscowości Nerja

17/08/2009 - Opublikował/a Mariposanegra | Outfit | | 8 komentarzy

8 komentarzy

  1. Sukienka jest doprawdy urocza!:)

    Comment - autor: Paluina | 17/08/2009

  2. Sukienka jest bardzo fajne, nie mam żadnych skojarzen z Heidi;)

    Comment - autor: Karolina | 17/08/2009

  3. fantastyczna sukienka i całośc tez zdobywa moje uznanie :)

    Comment - autor: mala100gosia | 18/08/2009

  4. swietna sukienka, bardzo podoba mi sie to wykonczenie na dole

    Comment - autor: 6roove | 18/08/2009

  5. piękna sukienka ;)
    całość fajnie zgrana ;)

    Comment - autor: Kara | 19/08/2009

  6. witaj,
    jeżeli masz chęć zaglądać do mnie czasem, podaj mi proszę swój adres e-mail, którym logujesz się na bloga, gdyż od dziś mój blog będzie dostępny jedynie dla zaproszonych użytkowników,
    pozdrawiam ciepło :*

    agawa.fran@gmail.com

    Comment - autor: Francais | 20/08/2009

  7. fajny kapelut!

    Comment - autor: madzikzet | 21/08/2009

  8. sukienka jest fajna,bardzo dziewczęca. nabyłam podobny kapelusz ale nijak na mojej głowie nie chce fajnie wygladać ;) )

    Comment - autor: jukejka | 26/08/2009


Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.