Szafa czarnego motyla

A czarny motyl to ja, chociaż nie wyglądam.

Wróciłam

Jako że ostatnio nie w głowie były mi ciuchy i zdjęcia, a w internecie śledziłam nie najnowsze trendy, a skutki i możliwe ryzyko i powikłania laserowych korekcji wzroku, trochę mnie nie było. Ale teraz już jestem, zlaserowana i bez soczewek kontaktowych.

A zdjęcia dziś znowu z Photo Bootha, bo od kiedy wróciłam czuję wewnętrzną presję aktualizacji bloga, a na zrobienie przyzwoitych zdjęć jakoś nie miałam możliwości ani czasu.

MyPicture_x

MyPicture_y

koszulka – New Yorker

szal – H&M

spódnica – Zara

pasek – H&M

02/09/2009 Opublikował/a Mariposanegra | Outfit | | 4 komentarzy