Szafa czarnego motyla

A czarny motyl to ja, chociaż nie wyglądam.

Wróciłam

Jako że ostatnio nie w głowie były mi ciuchy i zdjęcia, a w internecie śledziłam nie najnowsze trendy, a skutki i możliwe ryzyko i powikłania laserowych korekcji wzroku, trochę mnie nie było. Ale teraz już jestem, zlaserowana i bez soczewek kontaktowych.

A zdjęcia dziś znowu z Photo Bootha, bo od kiedy wróciłam czuję wewnętrzną presję aktualizacji bloga, a na zrobienie przyzwoitych zdjęć jakoś nie miałam możliwości ani czasu.

MyPicture_x

MyPicture_y

koszulka – New Yorker

szal – H&M

spódnica – Zara

pasek – H&M

02/09/2009 - Opublikował/a Mariposanegra | Outfit | | 4 komentarzy

4 komentarzy

  1. o, a można wiedzieć ile taka przyjemność kosztuje? wiem, że to wścibsko tak pytać.. może podam maila, jeśli mogłabyś mi tam odpisać :)
    baassskka@op.pl

    Comment - autor: baśka | 02/09/2009

  2. Fajnie, że jesteś znowu i cieszę się, że wszystko przebiegło jak trzeba:)
    śliczny ten szary szal:)

    Comment - autor: Karolina | 02/09/2009

  3. @Baśka: Przyjemność to raczej średnia, a kosztuje od 2,5 do 3 tysięcy złotych za oko, w zależności od metody.

    @Karolina: Dzięki :)

    Comment - autor: Mariposanegra | 03/09/2009

  4. o, czyli jeszcze muszę trochę nazbierać ^^ dzięki za odpowiedź :)

    Comment - autor: baśka | 03/09/2009


Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.