(nie)Praktycznie
Prezentowany dziś przeze mnie zestaw nadaje się wyłącznie na spacery, tudzież wyprawy na zakupy, generalnie bez wchodzenia do wnętrz, w których należy się pozbyć odzieży wierzchniej. Bo tak: czapka jest dlatego, że miałam okropne włosy, natomiast po zdjęciu czapki miałam jeszcze bardziej okropne włosy. Sweter jest wielki i ciepły, ale wymaga bluzki pod spodem, bo rękawy ma szerokie i nie do końca długie, więc wiatr może w nich hulać bez przeszkód. A, i poza zimowym płaszczem, z racji rozmiarów i tych rękawów, absolutnie nie można włożyć na niego żadnego okrycia. Bluzka pod spodem jest z wełnianej dzianiny i bardzo ciepła, ale dwa numery za duża i ogólnie mało reprezentacyjna.
Za to botki są moim wyprzedażowym rekordem, z racji wyprzedaży całej kolekcji przed remontem sklepu, nabyłam je bowiem jesienią za 9 euro

czapa – H&M
chusta – Vero Moda
sweter, bluzka pod spodem – Zara
spódnica – H&M
botki – Bullboxer
Spóźniony refleks
Całe lato marzyłam o ramonesce. Kupiłam jak skończyło się nie tylko lato, ale i piękna pogoda. Cała ja.
Dziś było wprawdzie dość chłodno, ale słonecznie i dało się wytrzymać.

PS Tyle mojego że zapłaciłam 39 euro zamiast 69. Dobre i to.
Ciuchy + torebka – Zara
szal – H&M
baleriny – Vagabond
-
Archiwa
- grudzień 2009 (2)
- listopad 2009 (4)
- październik 2009 (2)
- wrzesień 2009 (6)
- sierpień 2009 (3)
- lipiec 2009 (9)
- czerwiec 2009 (12)
- maj 2009 (17)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS
